54. Just think about drinking tea on a Friday!

Tak, w końcu mamy piątek. Nie mogłam się doczekać weekendu, bo ostatnio sporo się u mnie działo. Dodatkowo zaliczam jakiś spadek formy, który objawia się wielkim zmęczeniem. Oby było to tylko chwilowe 😉

Co się działo? Zmieniłam pracę. Stanowisko typu call center nie było dla mnie, chociaż przyznaję się, że przyjęłam tę pracę ze zwykłej ciekawości. Słyszałam różne opinie na temat tego rodzaju pracy i chciałam osobiście sprawdzić, jak to jest. Wniosek: trzeba mieć do tego dryg, po prostu. Obecnie szkolę się do pracy w Dziale Obsługi Pacjenta w jednej z placówek znanej sieci medycyny prywatnej. Czeka mnie sporo nauki, ale mam nadzieję, że sobie z tym jakoś poradzę.

Jeden z moich braci zaczyna w październiku studia w stolicy. Pomagałam mu znaleźć pokój na czas pobytu w Warszawie, spędziłam z nim trochę czasu, z czego bardzo się cieszę. Zazwyczaj mamy ze sobą kontakt wyłącznie przez internet i telefon, a za krótki czas będziemy w tym samym mieście 🙂

Weekendy poświęcam głównie na spotkania ze znajomymi. Ostatnio zaprowadziłam Panią M. na warszawski Dworzec Gdański, a tam czekał na nas taki oto stwór:

SAMSUNG CSC

O tym, że jestem fanką takich maszyn, to już wiecie 😉 Na Pani M. parowóz zrobił równie wielkie wrażenie co na mnie. No wiem, wiem, że to średnio ciekawe, ale pochwalić się musiałam! 😀 (i wstawić jakieś zdjęcie też)

~~

Na jesienne, zimne dni wybawieniem jest dla mnie herbata i kawa zbożowa. Smak Inki odkryłam ponownie po kilkunastu latach – wcześniej piłam ją w przedszkolu 😉

Jako że napoje procentowe nie są ostatnio w moim guście, stwierdziłam, że wzniosę dzisiaj toast cieplutką, smaczną kawą. Za kogo? Za wszystkich tych, którzy wychodzą ze swojej sfery komfortu i nieustannie pokonują bariery swojego umysłu. Wasze zdrowie!

Reklamy

21 uwag do wpisu “54. Just think about drinking tea on a Friday!

  1. Wiesz, w call center nie mogłabym pracować, ale każde doświadczenie moze się przydać… na zmęczenie najlepszy relaks, ale dobrze jest zwiększyć ilość witamin w diecie. Fajna ta ciuchcia, teraz rzadko sie takie widuje.

    Polubienie

  2. Mam uraz do call center po tym, jak kiedyś do mnie usilnie wydzwaniali we wszelkich błahych sprawach i nie wyobrażam sobie siebie tam pracującej, nigdy w życiu :/
    Stworek uroczy!

    Polubienie

  3. Jeśli mogę podpowiedzieć, to na chłodne dni do herbaty wrzuć odrobinę plasterka imbiru. Rozgrzewające, naturalne i bez chemii, a zamiast Inki zdrowsze kakao.Tak naprawdę, to każdy pije i je to, co lubi.
    Ale parowóz! Te wąskotorówki z ciuchcią pamiętam, ponieważ przyciągają, więc i ja raz opłaciłam sobie taką podróż tam i z powrotem
    Serdecznie pozdrawiam

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s