52. Część druga wakacji – Jelenia Góra

Pogoda już wybitnie jesienna, więc powracam jeszcze raz z wakacyjnym postem 🙂

Po kilku dniach spędzonych we Wrocławiu, wybrałam się z Lubym do Jeleniej Góry. Miasto wybraliśmy między innymi dlatego, że mój tato bardzo chwalił sobie pobyt w tamtejszym sanatorium, a cała okolica również mu się podobała.

Jako miłośnik transportu szynowego nie byłabym sobą, gdybym nie zwróciła uwagi na dwie kwestie. Po pierwsze, Koleje Dolnośląskie zrobiły na mnie spore wrażenie – pociąg był na czas, a drużyna konduktorska wyróżniała się profesjonalizmem i miłym usposobieniem. Po drugie, w Jeleniej Górze kiedyś kursowały tramwaje. Jest trochę śladów po nich, wystarczy dobrze poszukać 🙂

pociagigory

 

Po Jeleniej Górze chodziliśmy niewiele. Urządziliśmy sobie spacer w okolicach rynku i po Parku Zdrojowym w Cieplicach. Nie będę ukrywać, że naszym głównym celem było zdobycie Śnieżki. Udało się?

sniezka1

Oczywiście, że tak 😀 Piękne widoki (dwa ostatnie zdjęcia w notce) zrekompensowały wczesne wstawanie, zmęczenie, zimny wiatr i atak paniki. Na szczyt wybrało się wielu ludzi – niektórzy z psami albo malutkimi dziećmi. Na szczyt szliśmy szlakiem czerwonym, na zejście wybraliśmy czarny (polecam wszystkim, który uwielbiają uczucie typu „upadnę czy nie upadnę” :D), a jeśli komuś zależy na widokach, to podobno powinien wybrać szlak niebieski.

sniezka2

W tym dniu uświadomiłam sobie, jak to jest „zdobywać szczyt”. Dosłownie i w przenośni. Tuż przed końcem wędrówki na Śnieżkę do głowy wkradło mi się zwątpienie we własne siły. Wystarczyło spiąć tyłek i po krótkim czasie byłam już na samej górze 😉

Jelenią Górę oraz jej okolice zdecydowanie polecam zarówno spacerowiczom, jak i osobom szukającym górskiej aktywności 🙂

Reklamy

15 uwag do wpisu “52. Część druga wakacji – Jelenia Góra

  1. Byłam tam kiedyś w wybitnie obleśnym sanatorium nastawionym na dręczenie dzieci, ale samo miasto wspominam pozytywnie 🙂 Zwłaszcza widok na Śnieżne Kotły, oczywiście pokryte śniegiem, mimo że był lipiec. Na Śnieżkę też wchodziłam (wieeele lat temu) nie wiem jakim szlakiem, ale był przerażający, zwłaszcza dla 10-letniego dziecka, którym wtedy byłam 😀 Mam nadzieję, że za rok znowu pojadę w te góry i stwierdzę ,,jej, jak mógł mnie zmęczyć taki przyjemny szlak?” 😀

    Polubienie

  2. W Jeleniej Górze mam wujka z ciocią, mają piękne widoki z okna :0 Jak schodziłam ze Śnieżki to szło mi się leciutko, w drugą stronę był problem 🙂 Chyba dlatego, że część drogi przejechałam kolejką, a nie znoszę unosić się nad ziemią 🙂

    Polubienie

  3. Czyli do Jeleniej Góry warto byłoby się wybrać. 🙂
    I już wiem, że nie schodziłabym ze Śnieżki czarnym szlakiem, mnie się często trudniej schodzi niż wchodzi, bo się boję, że się w swojej niezdarności przewrócę. 😛
    Też uwielbiam transport szynowy, od dziecka ubolewałam, że nie jeździ do mnie tramwaj, a na studiach cieszyły mnie dojazdy pociągiem i widok błyszczących szyn zimą o wschodzie słońca…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s