46. Stop bylejakości.

Anię z aniamaluje czytam z doskoku, co jakiś czas również oglądam jej instastory. Dzisiaj powiedziała: „nie zgadzaj się na bylejakość”. Gdzie przejawia się u mnie ten stan?

Kulturę osobistą uważam za wielki plus u innych osób. Sama mam ten aspekt jakoś tak wpojony, że robię z siebie kogoś naprawdę mało asertywnego. Głupio mi odmówić. Po prostu.

Ostatnio było mi głupio odmówić i zgodziłam się na coś, na co ochoty nie miałam, bo przypomniałoby mi jeden z najgorszych sytuacji w moim życiu. A potem po prostu wyszłam, a dokładniej opuściłam konwersacje bez słowa. Nie mam pojęcia, co na to inne osoby – i przestało mnie to obchodzić. Jednej z nich chętnie wytłumaczę sprawę osobiście. A co do reszty – nie chce bylejakości. Mam swoich bliskich, którzy są wspaniali. Mamy inne poglądy, inne zainteresowania i szanujemy się wzajemnie. Nie jestem dla nich gorsza, nie zazdrościmy sobie pierdół, cieszymy się ze swoich sukcesów. Czemu mam się zgadzać na coś, co mi nie pasuje? Na wieczne porównania? Na ocenianie mnie w ten sam sposób co 10 lat temu?

Od tego czasu sporo się zmieniło. Próbowałam uleczyć swoje wszystkie rany, zmienić myślenie, doceniać sama siebie. Nie pozwolę tego zniszczyć.

Ktoś mi kiedyś powiedział, że nie warto palić za sobą mostów. A mi się wydaje, że w niektórych przypadkach nawet trzeba. Jeśli nie mogę przejść przez most, bo jest pełen niebezpieczeństw, to wybuduję sobie nowy, bezpieczny.

Po prostu musiałam się wygadać.

Reklamy

13 uwag do wpisu “46. Stop bylejakości.

  1. Według mnie nie powinniśmy robić czegoś na siłę – czegoś na co nie mamy ochoty lub co jest sprzeczne z naszymi poglądami i ideałami. Tak jak napisałaś każdy z nas jest inny, ma swoje własne zdanie, poglądy, zainteresowania i to nie oznacza, ze ktoś jest gorszy. Nie ma ludzi lepszych i gorszych – każdy człowiek jest taki sam, jest sobie równy. Jeśli komuś to nie pasuje, to on ma problem. Ludzie, którzy to szanują, to na prawdę dobrzy znajomi/przyjaciele i w takim towarzystwie trzeba się obracać. „ocenianie w ten sam sposób co 10 lat temu?” przecież ludzie z biegiem lat sie zmieniaja – nie powinno się wypominac tego co było…. bo to było a teraz moze być inaczej 😉

    Mam nadzieję, że nabierasz wiary w siebie, doceniasz to co robisz i jaka jesteś – wiem, że to przychodzi z czasem, że to taka metoda małych kroczków, ale można to osiągnąć 😉 A jeśli chodzi o palenie mostów to według mnie o niektórych rzeczach warto a nawet trzeba zapomnieć 😉

    Polubienie

  2. Trochę nie pasuje mi tytuł posta do jego treści, albo nie rozumiem…bo nie zgadzanie sie na bylejakość to co innego, a palenie za sobą mostów to tez co innego. Chyba że masz na myśli byle jakie stosunki ze znajomymi i zrywasz z nimi czyli palisz za sobą mosty…

    Polubienie

  3. Pewne sytuacje, to naturalna selekcja naszych znajomych i przyjaciół. I tyle. Nie ma potrzeby na siłę trzymać się ludzi z przeszłości, tylko dlatego, że się znaliśmy. Ludzie się zmieniają, my się zmieniamy. idziemy zresztą ciągle do przodu, raz szybciej, raz wolniej, ale bez względu na to, ciągle pojawiają się nowi ludzie, których warto zabrać w dalszą wędrówkę. Ale przychodzi taki moment, że warto ich też w pewnym miejscu naszego życia zostawić, nie z nienawiści ale z szacunku do nas samych..

    Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

  4. No właśnie. Niektóre mosty trzeba spalić, nie wszystkie są nam potrzebne, nie każde prowadzą do pożądanego celu. A takie asekuracyjne traktowanie prowadzi do bylejakości. Palmy te co niepotrzebne i dawajmy sobie szansę na wybudowanie nowych,potrzebnych i wartościowych. Otóż to!

    Polubienie

  5. Wydaje mi się, że w ogóle nie powinnaś się zgadzć na coś, na co nie miałaś ochoty. Skoro już to zrobiłaś, to masz dwie opcje, albo kontynuować coś po raz ostatni, albo zwyczajnie przeprosić, powiedzieć „sorry, nie tym razem bo…” i zapomnieć o sprawie.
    Wydaje mi się, że takie „wyjśce bez słowa” jest trochę nie fair, w końcu ten, kto Cię o coś poprosił nie zmuszał Cię do tego, tylko spytał – mam rację? Ja osobiście poczułabym się dziwnie, gdyby ktoś mi coś potwierdził, a potem bez słowa to olał. Ale nie wiem o czym piszesz, więc ciężko mi się dokładniej wypowiadać.
    A kwestia palenia mostów – wiesz, czasem trzeba zerwać jakąś znajomość, bo niektóre są zwyczajnie toksyczne…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s