39.

cerkiew

Dawno nic nie pisałam, a to oznacza, że dawno nie miałam aż tak wypełnionych na maxa dni 😉

W weekend pojechałam na komunię do brata mojej chrześnicy nr 1. Zazwyczaj jestem sceptycznie nastawiona do rodzinnych spotkań, ale akurat te było całkiem przyjemne. Nie było wyłącznie siedzenia przy stole – pojechaliśmy także pozwiedzać okolice, w których ostatnio spędzaliśmy czas w dzieciństwie. Z wypadu pochodzi zdjęcie na początku notki. Cerkiew znajduje się w Hrebennem, wsi znajdującej się w województwie lubelskim, tuż przy granicy z Ukrainą. Udaliśmy się także do pobliskich Siedlisk, by podziwiać kapliczki na wodzie oraz do Bełżca, w miejsce dawnego obozu zagłady. Pogoda nam dopisała, towarzystwo również. Czasem z rodziną  wychodzi się dobrze nie tylko na zdjęciach 🙂

Po 7 latach zdecydowałam, że w końcu jest okazja, by przedstawić babci mojego Lubego 😀 Czemu tak późno? Tutaj akurat po prostu tak wyszło – co do babci nie miałam żadnej wątpliwości, że Lubego polubi, ale gdy przybywałam z wizytą do niej, akurat z Lubym się jakoś nie zgrywało. Przy okazji powiem, że niektórzy członkowie mojej rodziny często mają jakieś „ale” do wszystkich dookoła, więc moje życie prywatne trzymałam daleko od ich wrednego nosa 😉

Wczoraj miałam dwa ostatnie egzaminy w moim studenckim życiu. Z jednej strony cieszę się, że zostały mi tylko poprawki w magisterce. Z drugiej zaś czuję, że pewien etap w moim życiu się kończy i nie wiem jeszcze, czy mi się to podoba. Lubię się uczyć, lubię czuć, że mój mózg pracuje, lubię poczucie, że starałam się i finalnie osiągnęłam swój cel. Chyba tylko studia wywoływały we mnie determinację, której próżno szukać w innych dziedzinach życia (chociażby w aktywności fizycznej ;)). Nie wiem, czy w pracy da się znaleźć możliwości rozwijania siebie? Wiecie coś o tym? 😉

Idę sprawdzić, co u Was słychać, miłego weekendu 🙂

Advertisements

13 uwag do wpisu “39.

  1. To nawet fajnie spędziłaś czas 😉 Nie znam tych stron zupełnie. A jakieś dziwne potrawy?
    W pracy jak najbardziej można rozwinąć skrzydła, mój syn pracuje od 3 roku, a kończy tak, jak Ty i twierdzi, że w obecnej pracy nauczył się więcej niż w końcówce studiów. A jeśli lubisz sie uczyć, to zawsze są podyplomówki rozliczne lub kolejny język obcy.

    Lubię to

  2. Lubię takie imprezy, które nie kręcą się wokół stołu 🙂 Jak w niedzielę byłam w Brzeźnie na plaży to masa rodzin komunijnych spacerowała, dzieciaki szalały, alby im nie przeszkadzały, fajnie 🙂 Ja na swojej komunii ,a raczej po komunii, a podczas przyjęcia, poszłam z rodziną…. do wesołego miasteczka 🙂
    Trzymam kciuki za te poprawki 🙂

    Lubię to

  3. Znam ten smutek, gdy kończy się etap edukacji. Ja skończyłam go nawet wcześniej, na licencjacie. W pracy na pewno da się jeszcze rozwijać i uczyć, to też zależy od zawodu. Zawsze jakiś kurs językowy czy nawet podyplomowe możesz jeszcze zrobić;) eh, też bym poszła jeszcze na studia :p

    Lubię to

  4. Z mojego bogatego doświadczenia zawodowego wynoszę, iż z każdej pracy zabierasz bagaż doświadczeń. Nie trać czasu, tylko czerp, bo z każdej sekundy można mieć coś dla siebie.
    Pozdrawiam
    zolza73.

    Lubię to

  5. Spotkania rodzinne nie zawsze są fajne, ale dobrze że z tego byłaś zadowolona 🙂
    Mam nadzieję, że poprawki w magisterce nałożysz szybko i obronisz ją piątkowo:)

    Lubię to

  6. współczuję, u mnie na szczęście rodzina jest na prawdę spoko i nikt nie wtyka nosa i nie szuka sensacji. Ja mogłam w sumie szybko przyprowadzić mojego już męża do domu, przedstawić połowie rodziny. Nie wiem, może podświadomie wiedziałam, że to to, bo mój były nigdy nie poznał nikogo poza moją mamą i babcią z którymi mieszkałam 😀
    A z rozwojem w pracy to jest tak, że zależy od branży i od firmy. W jednych się rozwiniesz w innych nie. Polecam szukać, jeśli w danej firmie Ci się nie spodoba, zawsze możesz uciec do innej.
    A rozważałaś zrobienie drugiego kierunku? To trochę pomaga jeśli lubisz się stale uczyć 😉

    Lubię to

  7. No to miałaś fajne i ciekawe geograficznie spotkanie! Nic, tylko zazdrościć! No i gratuluję końca egzaminów!Teraz czas popłynie już szybko i ani się obejrzysz, a studia będą już tylko wspomnieniem. Co do tego, czy w pracy można się realizować, to niestety-ja nie mam w tym zakresie ciekawych doświadczeń. Z moimi niestety tak nie było:(

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s