38.

SAMSUNG CSC

Powyższe zdjęcie zostało wykonane w poprzedni piątek. Wtedy jeszcze było ciepło, do Łazienek dojechałam rowerem. A potem… Pogoda się zepsuła, a wczoraj prószył śnieg 🙂

Z racji tego, że chciałam tu coś napisać, a nie bardzo wiedziałam o czym, stwierdziłam, że sobie „pofaktuję” o studiach 😀 Kilka osób pytało mnie o kierunek i inne rzeczy, więc niech te informacje widnieją sobie w notce 😉

  1. Studiuję zarządzanie i dowodzenie, a jako specjalizację wybrałam zarządzanie zasobami ludzkimi.
  2. Temat mojej pracy magisterskiej brzmi: Czynniki motywujące maszynistów Szybkiej Kolei Miejskiej. Licencjat pisałam za to o analizie ryzyka występowania zagrożeń naturalnych na terenie Polski.
  3. Bardziej zadowolona jestem z poprzedniej pracy, ale cieszę się, że do obu prac mogłam wpakować swoje zainteresowania.
  4. Miałam studiować geografię, ale w końcu zdecydowałam się na zarządzanie.
  5. Lubię swój kierunek, ale na początku nie było tak dobrze. Pierwsze dwa tygodnie przepłakałam, bo nie chciałam mieć matematyki i historii na studiach 😀
  6. W sumie miałam z 5 matematycznych przedmiotów i niemal wszystkie polubiłam.
  7. Moje ulubione przedmioty to operacje i techniki operacyjne, zarządzanie w sytuacjach kryzysowych i zarządzanie strategiczne.
  8. Zupełnie nie polubiłam historii wojen i logiki.
  9. Udało mi się dostać stypendium dla najlepszych studentów.
  10. Studia są dla mnie miłą odmianą po liceum. Pokazały mi, że uczenie się, to jeden z priorytetów w moim życiu.
  11. Moja uczelnia znajduje się w lesie.
  12. Do uczelni dojeżdżam około 50 minut.
  13. Nigdy nie uczyłam się całą noc. Dla mnie ta pora jest wyłącznie do spania.
  14. Przede mną jeszcze zaliczenia 3 przedmiotów, ale póki co nie miałam żadnej poprawki.
  15. Mój kierunek absolutnie nie jest wojskowy (co smuci moją mamę, a mnie zdecydowanie nie :D).
  16. Z obrony licencjatu pamiętam tylko to, że wchodziłam do sali. Co stres robi z ludźmi…;)
  17. Wolę egzaminy pisemne od ustnych.
  18. Nigdy nie umiałam ściągać i na studiach też się tego nie nauczyłam 😀
  19. Raz przysnęłam na wykładzie ze statystyki opisowej. Siedziałam w pierwszym rzędzie…;)
  20. Jeden z egzaminów pisałam na „wkurwie” 😀 Jedna ze znajomych tak mnie maglowała o podpowiedź, nie dając mi nic napisać, że zastanawiałam się, czy na nią krzyknąć, czy ją uderzyć 😀

A Wy studiujecie? Wybieracie się na studia? Studiowaliście? Opowiedzcie coś o tym 🙂 Miłego dnia 🙂

Reklamy

19 uwag do wpisu “38.

  1. Ja też nie umiałam ściągać, wydawało mi się, że wszyscy widzą 😉
    Podobnie jak Ty wolałam pisać, niż mówić, ale miałam koleżanki, które właśnie na pisemnych zawsze poległy…

    Lubię to

  2. Fajny pomysł na wpis:) Bardzo intrygujący temat magisterki…Licencjackiej też niczego sobie:) Punkt 6 mnie załamał-matematyka to coś, czego zdecydowanie nie mogłam się nigdy nauczyć. 10 i 13-zdecydowanie się zgadzam. Chęć do nauki wzrosła u mnie na studiach dlatego, że nie było na nich: matematyki, fizyki, chemii oraz biologii, czyli tego, czego nie cierpiałam przez 12 poprzednich lat. A co do uczenia się w nocy-mam taki cykl doby, jaki mam, i po 20.00 niewiele mi już do głowy wchodzi, dlatego nocne uczenie było u mnie niemożliwe. Jeśli natomiast chodzi o egzaminy ustne vs. pisemne, na studiach polubiłam te pierwsze. Przedtem byłam raczej nieśmiała, zresztą zniechęcało mnie odpytywanie z nielubianych przedmiotów. Kiedy w końcu zniknęły, nawet przedmioty, na które trzeba było czytać tony książek (typu historia literatury)nie były straszne. Doszłam także do wniosku, że egzaminy pisemne są zbyt bezlitosne, jeśli się nic nie umie:), a na ustnym zawsze można zabłysnąć np. powiązaniem z innym tematem itp. 🙂

    Lubię to

  3. tak spytam z ciekawości – zarządzanie na jakiej uczelni? 😉
    13 – ja też nie!! 🙂
    17 – jak każdy – chyba ^^’
    ja studiowałam geodezję na WAT, ale tylko inż – nie zdecydowałam się na mgr, bo… nienawidziłam jednego nie sprawiedliwego wykładowcy, który miał prowadzić aż 3 przedmioty na 2 stopni 😀
    na mgr poszłąm na UW na studia międzywydziałowe z ochrony środowiska, ale ze specjalnością geoinformatyka (informatyka w geodezji satelitarnej i lotniczej – tak w skrócie)
    Studia przedłużają dzieciństwo – taka prawda. Ale drugiego kierunku nie chciałoby mi się już chyba kończyć, mimo że na poczatku miałam takie plany 😛

    Lubię to

  4. 1. Studiuję architekturę krajobrazu i za cholerę nie wiem co wybrać na temat pracy inżynierskiej.
    2. Tematy Twoich prac brzmią ciekawie 😀
    3. I fajnie, że mogłaś do pracy wnieść coś ze studiów i że Cię to ciekawiło 😀
    4. Też lubię swój kierunek, ale nie rozumiem po co miałam matematykę na rozszerzonym poziomie – na szczęście przeżyłam, a na egzaminie Pan doktor zapytał mnie co to jest zbiór naturalny i poprosił o wzór na całkowanie cosinusa… a może to było coś z różniczkami?
    5. Też bym nie polubiła historii wojen… to się w ogóle komuś na coś przydaje ?
    6. Brawo za stypendium!
    7. I zazdroszczę takiej odmiany, ja mam wrażenie, że w LO jakoś łatwiej mi to szło… albo to przez tą łacinę 😦
    8. I zazdroszczę lasu! Cisza i spokój, a w przerwach można poleżeć na trawce. Mój wydział jest koło głównej ulicy przy wjeździe do Lublina i przy szpitalu wojewódzkim. Wspomniałam, że z zajęć świetnie się obserwowało lądujące helikoptery które przy okazji zagłuszały wykład?
    9. Na uczelnie idę 10 minut baaaaardzo, ale to bardzo wolnym tempem. Rekord to 4 minuty z wywieszonym jęzorem…
    10. Też bym chciała się tak wysypiać… ale to niemożliwe przy studiach, szkole weekendowej i ogromie projektów 😦
    11. I gratuluje braku poprawek 😀 Ja przez swoje nieogarnięcie życiowe musiałam wziąć jeden warunek, a w tym przypadku akurat to była też troszku złośliwość pani doktor bo dało się to rozwiązać ‚nieoficjalnie’ 😦
    12. Chyba wolę egzaminy ustne od pisemnych bo do tej pory egzaminujący trochę pomagali albo ciągnęli za język, albo naprowadzali… Na jednym egzaminie tak mi się udało pociągnąć rozmowę z wykładowcą, że sama sobie narzuciłam temat, a było to o moim mieście więc mogłam lać wodę jak nie wiem co np o typie terenu, albo o stopniu degradacji, bo hej! Kto wie jaki jest teren w Jaworznie?
    13. Ze ściąganiem nie jesteś sama
    14. Zdarzyło mi się kilka razu przysnąć na ćwiczeniach i chyba raz na wykładzie, to naprawdę było silniejsze ode mnie! 😦
    15. Chyba bym ją trzasnęła… albo wstała i się przesiadła…

    Lubię to

  5. Wow, super temat, aż chciałabym przeczytać Twoją magisterkę 🙂
    Ściągać nigdy nie potrafiłam, raz ściągałam i dostałam jedynkę, bo pomyliłam wzory 😉 Także marna jestem.
    Na studiach, w ogóle, nie potrafiłam uczyć się w nocy, kładłam się spać o 22, ale za to wstawałam o 4.00, herbatka, i do nauki 🙂
    Historii nie lubiłaś? nieładnie, ja studiowałam właśnie historię 🙂

    Lubię to

  6. Piękne zdjęcie! W Krakowie niestety też ostatnio pogoda bardziej jesienna niż wiosenna…
    Uczelnia w lesie? Do takiej mogłabym chodzić, choć matematyka mnie przeraża 😉 A dojazdu szczerze współczuje, no chyba, że dobrze sobie organizujesz zajęcie podczas jazdy komunikacją miejską 🙂 Ja studiowałam italianistykę na UJ swego czasu i też nie miałam żadnej poprawki.

    Lubię to

  7. Twoja uczelnia znajduje się w lesie? WOW! Świetnie 🙂 Fajne są takie ciekawostki. Trzymaj kciuki, abym ja od października mogła już kolekcjonować swoje, bo matury już za mną, teraz tylko oczekiwanie ^^

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s