3.

Trochę pogoda nam się popsuła. Niby świeci słońce (przynajmniej u mnie), ale gdy człowiek nos wystawi na dwór, to przekonuje się, że pizga złem. A na dodatek pojawił się problem – jak się ubrać? Zrzucam to na niedawne bardzo ciepłe dni, które odzwyczaiły mnie od zimna.

Co do ubrań – Karolina z bloga DEFINIUJĘ popełniła ciekawy wpis o Slow Fashion, a dodatkowo podczas scrollowania tablicy na fb rzuciły mi się posty o tytułach typu „To jest passe!, „tamto jest już niemodne”. Więc się tak zastanawiam…

Czy gdzieś w jakimś zakątku świata istnieje jakaś Modowa Wyrocznia? Kiedyś czytałam sporo gazet, w tym Glamour czy Cosmo. Rzuciłam te tytuły w cholerę z uwagi na jedyną słuszną modową modłę. A świat prasy i internetu zarzuca nas takimi stwierdzeniami z różnych stron.

tumblr_o9whxdbnki1s34l7wo1_1280
żródło

Dlaczego, moim zdaniem, stwierdzenie, że coś jest/nie jest modne nie ma sensu?

  • To takie narzucanie jednego poglądu całemu światu.
  • Jeśli ktoś wie, jak robić dobry użytek ze swojego mózgu, oleje sprawę, ale część nastolatek biega w spodniach podwiniętych do kostek i wyglądają jak klony.
  • Nie pozostawia to pola do popisu. Fajne jest chociażby poszukiwanie ubrań, które do nas pasują, w których czujemy się wyśmienicie, zabawa kolorami i fasonami. Po co się ograniczać do czegoś, podobno, jedynie słusznie modnego?
  • Sytuacja w teorii: kupię w tym roku szminkę w kolorze, który akurat jest na topie. Za rok to się zmieni i mam w związku z tym ten kosmetyk wywalić/zostawić na pastwę losu i zakupić kolejny odpowiedni? Szkoda piniondza 😀

Ale ale, żeby nie było – zdarza mi się modzie ulec. Było (i jest) tak w przypadku hybryd, co wyszło mi na plus. Mniej fajnie było, gdy zakupiłam podkład Bourjois healthy mix, bo słyszałam o nim chyba wszędzie swego czasu – zupełnie się u mnie nie sprawdził. Chciałabym też posiedzieć sobie na Snapchacie, no ale Windows Phone…:P

To chyba już koniec na dzisiaj. Pogadałam sobie, więc idę siedzieć pod kocem i sobie czytać. Miłych momentów!

Reklamy

14 uwag do wpisu “3.

  1. Ja się cieszę z popsucia pogody, nadeszła moja ukochana jesień. Niestety poległam na wstępie bo dopadło mnie przeziębienie, ale gdy już odejdzie, to będę zadowolona 🙂 Nie lubię narzucania poglądów modowych. Często, gdy ktoś mówi o czymś, że jest modne, to mi nie mieści się w głowie, jak można to nosić. Mam tak jak ty, czasami kupuję coś, co akurat jest modnego, jednak gdy ktoś stwierdzi, że już tego się nie nosi/używa itp, to nie zmienia to faktu, że już mi się nie podoba. Warto mieć własne zdanie, czerpać inspiracje, ale zachowując własny rozsądek 🙂

    Lubię to

  2. Ooo widzisz, ja też czasem wpadam na osoby „ze starej elity”, zwłaszcza z BKWA, ale mam wrażenie, że nie wiedzą kim jestem, nawet jeśli mamy się w znajomych na fb 😀
    Co do mody… ja kiedyś miałam straszne smuty o to, że kiepska sytuacja finansowa nie pozwala mi na te wszystkie modne ciuszki co miały koleżanki. Z czasem mi przeszło i zaczęłam się śmiać, gdy na ulicy mijam jakieś dziewczyny i są jednakowe. Niczym się nie wyróżniają, giną w tłumie, jak klony. Tak się wyleczyłam z hasła „chcę być modna” xD

    Lubię to

  3. Nie można mieć Snapchata na Windows Phonie? Nie wiedziałam nawet. Jestem posiadaczką smartphona z Androidem, ale Snapchata nie potrzebuję do szczęścia.
    A moda? Czasem przejrzę, co jest teraz modne, ale ani się tym nie inspiruję, ani mnie to raczej nie zachwyca. A jak mi się nie podoba albo podoba, ale źle w tym wyglądam, to na pewno się na to nie skuszę 🙂

    Lubię to

  4. Miałem ostatnio podobny problem. Wyszedłem z domu w krótkim rękawie – za zimo, wracam, ubieram koszulę. Ok, chyba może być, idę gdzie mam iść. Po drodze zdążyłem się najpierw spocić, jak wyszło słońce, a potem być przewianym tak, że miałem ochotę ubrać kurtkę.

    Lubię to

  5. Pizga złem – mega 😉 u mnie też tak samo niestety.
    Jeśli chodzi i mode i urodę to jestem odporna (czytaj leniwa) na śledzenie trendów. Ma mi być wygodnie i ludzie mają nie uciekać z krzykiem na mój widok. I tyle 😉

    Lubię to

  6. Ja co prawda mimochodem się dowiaduję co w trendach piszczy,ale mówiąc szczerze i tak kupuję to co mi się podoba,mając gdzieś co jest modne:) Ważne,że ja się dobrze w tym czuję, a w sumie lubię klasykę:)

    Lubię to

  7. No wiesz. Nigdy nie przepadałam za tym, żeby coś uznać za niemodne do założenia. Oczywiście były takie mody, które z perspektywy czasu można nazwać żenującymi tak jak noszenie stringów na widoku. Ale według mnie każdy powinien się ubierać tak jak chce, dopasować ubiór do swojej sylwetki, karnacji. A nie kierować się modą.
    Z drugiej strony są projektanci mody, którzy muszą na każdy sezon wyznaczyć inne trendy. To powoduje, że są uważani za kreatywnych. Na takie kolekcje ludzie czekają i zastanawiają się, czym dany projektant może nas zaskoczyć w nadchodzącym sezonie.
    Jednak z punktu widzenia ekologi, nie wyobrażam sobie odświeżania szafy w każdym sezonie. Po pierwsze sporo pieniędzy trzeba by było wydać a po drugie co zrobić z tą stertą niepotrzebnych cuchów. I chwała Bogu, że ktoś wpadł na modę na Slow Fashion. Bo pewne klasyczne ubrania tak jak mała czarna zawsze będą na topie i na takich rzeczach powinna być zbudowana nasza garderoba.

    Lubię to

  8. Ja się cieszę, że przestało być ciepło! W końcu można bezkarnie siedzieć pod kocem z kubkiem ciepłej herbaty:) A co do mody-w ogóle mnie to nie interesuje, pokazów nie oglądam, Glamour i innych nie czytuję, Fashion TV omijam z daleka. Niech każdy będzie sobą, moda i bezrefleksyjne za nią podążanie jest dla słabeuszy, którzy nie umieją samodzielnie myśleć w tej kwestii-tak sądzę…

    Lubię to

  9. U nas też pogoda taka sobie. Ja aktualnie siedzę z glutem do pasa, bo raz zimno raz gorąco…
    A z tą modą – ja chyba też nie jestem z tym na czasie. Kupuję to, w czym dobrze się czuję i dobrze wyglądam. No cóż, nigdy nie podążałam za modą i chyba już nie będzie mi to dane 😀

    Lubię to

  10. Nie przepadam za przeistaczaniem się lata w jesień, bo wtedy nieokreślona pogoda jest, niby ciepło, ale jednak już zimno i choróbska panują i łatwo się poddać nastrojom. W tym roku jednak obiecałam sobie, że się niczemu nie poddaję.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s